Dziecko wraca z basenu, a rodzic pyta: „Czego się dziś nauczyłeś?”. Odpowiedź brzmi: „Znowu robiliśmy bąbelki i pływaliśmy z deską”. Łatwo wtedy pomyśleć, że zajęcia stoją w miejscu. Tymczasem to, co z brzegu wygląda podobnie, dla dziecka może być zupełnie nowym krokiem.
Postęp nie zawsze oznacza przepłyniętą długość basenu
Zanim dziecko zacznie swobodnie pływać, uczy się czuć pewnie w wodzie. Oswaja zanurzenie twarzy, ćwiczy wydech, szuka równowagi i poznaje ruchy, które później połączy w całość.
Wyobraźmy sobie dziecko, które tydzień temu zanurzało tylko brodę. Dziś wkłada twarz do wody i spokojnie wypuszcza powietrze. Nadal nie przepłynęło basenu, ale zrobiło ważny krok.
Dlaczego instruktor wraca do tych samych ćwiczeń?
W nauce pływania powtarzanie ma sens. Dziecko może wykonać ćwiczenie raz, gdy instruktor mu pomaga, a innym razem samodzielnie. Może czuć się swobodnie na płytkiej wodzie, ale potrzebować więcej czasu, by zachować ten spokój w nowym miejscu. Ćwiczenie wygląda tak samo, lecz zmienia się pewność i samodzielność dziecka.
Dlatego warto zapytać instruktora nie tylko „Co dziś robiliście?”, ale też:
-
- „Co wychodzi mu już samodzielnie?”
-
- „Nad czym teraz pracujecie?”
-
- „Co było dla niego łatwiejsze niż miesiąc temu?”
Takie pytania dają pełniejszy obraz niż sama informacja, ile metrów dziecko przepłynęło.
Na co rodzic może zwrócić uwagę?
O postępach świadczą także małe zmiany poza samą techniką. Dziecko może chętniej wchodzić do wody, uważniej słuchać wskazówek, lepiej radzić sobie z zachlapaniem twarzy albo coraz śmielej próbować nowych zadań. Nie u każdego te zmiany pojawią się w tej samej kolejności.
Jeśli jednak dziecko przez kolejne zajęcia wyraźnie się boi lub nie chce wchodzić do wody, warto porozmawiać z instruktorem. Być może potrzebuje spokojniejszego tempa, innego ćwiczenia albo zmiany formy zajęć. Nie trzeba zgadywać tego samemu.
Co powiedzieć dziecku po lekcji?
Zamiast pytać „Umiesz już pływać?”, spróbuj: „Z czego jesteś dziś zadowolony?” albo „Co udało ci się zrobić, choć wcześniej było trudne?”. Dziecko może opowiedzieć o czymś, czego nie było widać z trybun: że pierwszy raz zanurzyło uszy, odważyło się puścić brzeg lub po prostu dobrze czuło się na zajęciach.
Nauka pływania składa się z takich chwil. Warto je zauważać, bo właśnie z nich z czasem powstaje większa swoboda w wodzie.
W BE BETTER pomagamy dzieciom rozwijać umiejętności krok po kroku. Jeśli zastanawiasz się, jaki poziom zajęć będzie odpowiedni dla Twojego dziecka, zajrzyj do opisu poziomów pływania lub sprawdź aktualne zapisy.